Nie każde pogorszenie samopoczucia po 40. roku życia oznacza zbliżającą się perimenopauzę lub menopauzę. Zmiany hormonalne rzeczywiście mogą odpowiadać za...
Sezon na grzyby w pełni. Warunki pogodowe w Polsce sprawiają, że w wielu regionach obserwujemy dynamicznie rozwijający się wysyp leśnych darów. Dlatego miłośnicy grzybobrania ruszyli do polskich lasów w poszukiwaniu ulubionych gatunków.
Jesień to idealny moment, by ruszyć do lasu z koszykiem. Są oczywiście okolice, które cieszą się największą popularnością wśród grzybiarzy, ale przy sprzyjających warunkach, czyli odpowiedniej kombinacji temperatury i wilgoci, może nastąpić wysyp grzybów w rejonach zupełnie nieoczywistych. Fale upałów odeszły w zapomnienie, za oknem wciąż jeszcze jest ciepło, a dodatkowe opady deszczu sprzyjają rozwojowi wielu gatunków. Po okresach deszczowych warto uważnie obserwować las; znaczenie mają także chłodniejsze noce oraz stan ściółki. W takich warunkach pojawiać mogą się między innymi popularne podgrzybki, borowiki, koźlarze, kurki czy maślaki.

Od połowy września trwa złoty czas dla miłośników grzybobrania. Coraz obfitsze zbiory zachęcają do wypraw w poszukiwaniu borowików, podgrzybków, czy rydzy. W ostatnim czasie, dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym, lasy stały się prawdziwym rajem dla grzybiarzy.
Aby wyprawa się udała, konieczne jest jednak odpowiednie przygotowanie. Przed wyjściem do lasu warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Najważniejsza z nich dotyczy bezpieczeństwa – zbierajmy wyłącznie grzyby, które nie budzą naszych wątpliwości. Nie warto kierować się wyłącznie kolorem czy kształtem grzyba. Na grzybobranie najlepiej zabrać wiklinowy lub przewiewny koszyk, a nie plastikową reklamówkę. Grzyby muszą mieć dostęp do powietrza, dzięki czemu ograniczamy ich zaparzanie i psucie. Przydatny będzie również nóż, wygodne buty, odpowiednia odzież oraz telefon z naładowaną baterią. Z lasu możemy wynieść także kleszcze, dlatego ważne jest, abyśmy po przyjeździe do domu sprawdzili, czy nie mamy na skórze niepokojących objawów.


Warto zapamiętać miejsce, w którym zostawiliśmy samochód, a podczas dłuższej wyprawy korzystać z mapy lub nawigacji. W lesie łatwo stracić orientację, szczególnie gdy skupimy się na szukaniu kolejnych okazów. Wycieczka do lasu może przynieść obfite zbiory, jednak trzeba pamiętać o kilku zasadach. Leśnicy co roku apelują o zachowanie ostrożności, niektóre gatunki mają swoich sobowtórów i brak wiedzy może skutkować nieprzyjemną pomyłką. Wszelkie wątpliwości warto konsultować z grzyboznawcą lub stacją sanepidu. Zebrane podgrzybki czy maślaki należy wykręcać, aby nie uszkodzić grzybni i dać miejsce do kolejnych wzrostów. Nie należy również niszczyć grzybów, których nie zamierzamy zbierać – także gatunków trujących. Są one częścią leśnego ekosystemu.
W wielu regionach można już z powodzeniem wynieść spore ilości leśnych darów. Nie brakuje typowo jesiennych grzybów, a rano, po deszczu, widać, że grzybiarzy w lasach jest coraz więcej. To, co zbiorą, mogą zagospodarować na świeżo lub zasuszyć, ewentualnie zamrozić. Rokowania na ten rok są dobre, można więc się spodziewać, że sezon będzie udany. Jeśli utrzymają się sprzyjające warunki atmosferyczne, jesienią czeka nas naprawdę obfity, grzybowy sezon.



Dla wielu osób grzybobranie to jeden z nieodłącznych elementów początku jesieni. W lasach pojawiają się kolejne gatunki, a grzybiarze wracają do domów z coraz pełniejszymi koszykami. Zebrane okazy trafiają później do sosów, zup, jajecznicy, są suszone albo marynowane.
Osoby, które nie mają czasu na wędrówki lub nie znają się na grzybach, mogą je zakupić. Przekrój stawek na straganach jest jednak różny, zależy od regionu i miejsca sprzedaży. Sprzedawcy powinni posiadać atest, który daje pewność, że gatunek został wcześniej sprawdzony. Rośnie zainteresowanie grzybami, nie tylko ze strony zbierających, ale także klientów. Letnie smaki idą w zapomnienie, chętniej sięgamy po typowo jesienne produkty. Jajecznica z kurkami, sos grzybowy czy marnowane maślaki w słodko-kwaśnej zalewie to tylko niektóre możliwości wykorzystania leśnych darów.

Polska jest grzybową potęgą nie tylko w Europie, ale i na świecie. Jesteśmy największym eksporterem pieczarek, blisko miliard złotych zarobiliśmy także na wysyłce na rynki zagraniczne innych grzybów, w tym leśnych. Każdego roku w polskich lasach można znaleźć co najmniej 20 mln kg jadalnych grzybów (takich jak borowiki, kurki, podgrzybki czy maślaki). Zbieranie grzybów w polskich lasach to popularny rytuał i element tożsamości kulturowej, w którym jesienią uczestniczy ponad 60 proc. Polaków. Właśnie zbieramy je w polskich lasach, czasem nieświadomi, jaką wielką mają wartość. Mamy pod drzewami prawdziwy majątek.

