Squash to jedna z najbardziej dynamicznych i wszechstronnych dyscyplin sportowych. Łączy intensywny wysiłek fizyczny, strategię i świetną zabawę. Nic dziwnego,...
Sardynia to druga pod względem powierzchni wyspa na Morzu Śródziemnym, która co roku przyciąga miliony turystów z całego świata. Podczas wizyt może zachwycić nas nie tylko bajkowy krajobrazem i krystalicznie czystą wodą, ale również zwyczajami i sposobem życia jej mieszkańców. Sardynia należy do tak zwanej niebieskiej strefy, czyli obszarów, gdzie żyje najwięcej stulatków!
Co warto zwiedzić na Sardynii?
Costa Smeralda, czyli Szmaragdowe Wybrzeże, jest jednym z najbardziej znanych regionów Sardynii. Słynie z krystalicznie czystej wody, luksusowych kurortów oraz przepięknych zatoczek. Miłośnicy natury nie mogą pominąć Archipelagu La Maddalena, który składa się z kilkudziesięciu wysp i wysepek otoczonych lazurową wodą. Rejs po archipelagu pozwala odkryć rajskie plaże i ukryte zatoczki, które należą do najpiękniejszych w całych Włoszech.

W 2025 roku według rankingu The World’s 50 Best Beaches to właśnie Cala Goloritzè zdobyła tytuł najpiękniejszej plaży świata. Dzika plaża położona u podnóża wapiennych klifów w Zatoce Orosei na wschodnim wybrzeżu Sardynii zachwyca nie tylko swoim pięknem, ale również sposobem w jaki można się tam dostać. Aby podziwiać cały jej majestat zdecydowanie należy wybrać się na trekking z płaskowyżu Golgo, który prowadzi przez śródziemnomorski las, gdzie przebijają się śnieżnobiałe wapienne skały. Majestatyczne, kilkusetmetrowe wzniesienia tworzą monumentalną ramę dla turkusowych wód Morza Śródziemnego. Ten zapierający dech w piersiach i kontrast surowych skał z neonową głębią zatoki sprawia, że trud wspinaczki natychmiast ustępuje miejsca zachwytowi.
Niedaleko północno-zachodniego wybrzeża Sardynii znajduję się niewielka wyspa-Asinara. Jest ona jednym z najbardziej niezwykłych miejsc we Włoszech. Przez wiele lat była niedostępna dla turystów, gdyż znajdowało się tam Sardyńskie „Alcatraz” – więzienie o zaostrzonym rygorze, w którym przebywali najniebezpieczniejsi przestępcy. To właśnie tutaj więziono m.in. bossa Cosa Nostry, Totò Riinę, a słynni sędziowie Giovanni Falcone i Paolo Borsellino spędzili na wyspie tygodnie, przygotowując w ukryciu wielki proces przeciwko mafii.



Dzięki odizolowaniu od świata przyroda mogła rozwijać się niemal bez ingerencji człowieka. Obecnie wyspa jest parkiem narodowym i obszarem chronionym. Oprócz dzikiej przyrody, Asinara skrywa dziewicze plaże o białym piasku i nierealnie turkusowej wodzie, takie jak Cala Sabina czy Cala Giordano. Ponieważ są one pod ścisłą ochroną, w wielu miejscach kąpiel jest zabroniona, co sprawia, że wyglądają one jak nietknięty ludzką stopą raj. Na wyspie nie ma hoteli, luksusowych restauracji ani prywatnych samochodów, można ją zwiedzać wyłącznie pieszo, rowerem lub jeepem z licencjonowanym przewodnikiem. To miejsce, gdzie czas dosłownie się zatrzymał, a jedynymi stałymi mieszkańcami, oprócz strażników parku, pozostają osły albinosy i dzikie konie.

Sekret długowieczność Sardyńczyków
Sardynia jest jedną z pięciu oficjalnych „niebieskich stref” (Blue Zones) na świecie, czyli miejsc, gdzie ludzie żyją najdłużej i najczęściej dożywają w zdrowiu stu lat. Co ciekawe, w przeciwieństwie do reszty świata, na Sardynii rekordową długowiecznością odznaczają się nie tylko kobiety, ale również mężczyźni (szczególnie w górzystym regionie Ogliastra i Barbagia). Naukowcy postanowili zgłębić ten trend i ustalili, że wpływ na długowieczność mają trzy główne czynniki.
Dieta oparta na lokalnych produktach.
Mieszkańcy wysp od pokoleń jędzą prosto, świeżo i bez chemii. Podstawą są zupy warzywne takie jak minestrone czy warzywa strączkowe. Na stołach Sardyńczyków mięso pojawia się bardzo rzadko, królują głównie ryby i owoce morza. Jak dobrze wiadomo jednym z najważniejszych elementów diety włoskiej jest dobrej jakości wino, lokalny szczep czerwonego wina – Cannonau, zawiera do trzech razy więcej przeciwutleniaczy (polifenoli) niż inne wina, co doskonale chroni serce.
Rodzina i szacunek dla starszych
W kulturze Sardynii starość nie oznacza marginalizacji, lecz jest traktowana jako awans społeczny. Starsze pokolenie cieszy absolutnym autorytetem, młodzi ludzie chętnie sięgają do porad od osób bardziej doświadczonych, które przeżyły wiele podczas swojego bardzo długiego życia. Nieustanna bliskość z rodziną i sąsiadami tworzy potężną, psychiczną tarczę ochronną. Seniorzy nie znają poczucia odrzucenia, każdego dnia otrzymują ogromną dawkę uwagi oraz stymulacji umysłowej poprzez rozmowy i wspólne posiłki. Według naukowców silne więzi emocjonalne i brak samotności to najskuteczniejsze lekarstwo drastycznie zmniejszające ryzyko stanów lękowych oraz demencji starczej.
Życie w stylu „slow” i brak stresu
Kluczem do obniżenia poziomu kortyzolu – hormonu stresu, jest głęboko zakorzeniona kultura spotkań towarzyskich. Każdego popołudnia, place nawet najmniejszych sardyńskich miasteczek zamieniają się tętniące życiem miejsca. Starsi mężczyźni gromadzą się tam, aby dyskutować, dzielić się opowieściami, śmiać się a nawet czasami kłócić o politykę lub sport. Tuż obok nich można zobaczyć małe dzieci, grające w piłkę lub berka, natomiast kobiety siedzą przed domami i wspólnie tkają skomplikowane tradycyjne wzory lub kosze z wikliny. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się, że panuje tam kompletny chaos, to wszyscy ludzie zgromadzeni na placach tworzą harmonię.
Ważnym aspektem jest również życie w harmonii z naturą, czyste powietrze, słońce i brak pośpiechu chronią ich przed chorobami cywilizacyjnymi. Mogę z pewnością potwierdzić, że Sardyńczycy są mistrzami życia w symbiozie z przyrodą. Gdy mieszkałam na wyspie, w jeden upalny dzień wybrałam się na spacer, lecz nie spotkałam absolutnie nikogo na ulicy, wszystkie sklepy i restauracje były pozamykane. Moją pierwszą myślą było to, że dzisiaj jest obchodzone lokalne święto, o którym akurat nie miałam pojęcia. Spacerując po miasteczku, które tego dnia wyglądało jak opuszczone, spotkałam moją sąsiadkę, postanowiłam się jej zapytać czemu wszystkie lokale są pozamykane. Starsza kobiet była bardzo zdziwiona, dlaczego zadałam jej tak banalne (dla niej) pytanie, okazało się, że w tym dniu nie było żadnego święta, a wszystko było pozamykane z powodu zbyt pięknej pogody na to, aby pracować. Mieszkańcy doskonale wiedzieli, że ludzie o wiele bardziej będą chcieli pojechać na plaże niż spędzać czas w lokalnym barze lub sklepie, dlatego zamiast pójść do pracy, większość mieszkańców zdecydowała się pojechać nad morze.
Sardynia to wyspa, która kradnie serca nie tylko przez lazurowe wody i aksamitnie białe plaże, ale daje również możliwość spojrzenia na codzienne życie z zupełnie innej perspektywy. Bez względu na to czy wybieramy się tam dla słońca, plaż czy bajkowych widoków, jej magia zostanie z Wami na zawsze, o czy przekonałam się osobiście podczas pobytu w ramach stypendium Erasmus.
Tekst i zdjęcia Majka Więch- studentka filologii włoskiej