Lato w pełni, mało kto więc myśli o sezonie zimowym. Z jednej strony – to nic dziwnego! Z drugiej zaś – szkoda, bo naszą odporność możemy wspierać przez cały rok, korzystając z tego, co oferują nam natura i pogoda. Odporność budujemy przede wszystkim w oparciu o zbilansowaną dietę, ruch i sen, a także uważność na sygnały, jakie wysyła nam nasze ciało – nie tylko bazując na wsparciu witamin i szczepień (choć i te są nam potrzebne!).

Lato i słońce – nasz sprzymierzeniec
Nadmierna ekspozycja na słońce jest oczywiście niebezpieczna, choć samo światło słoneczne ma ogromny wpływ na nasze zdrowie, także psychiczne. Kontakt z nim pobudza produkcję witaminy D, którą zimą częściej należy suplementować (ilość dzienna porcja dla osoby dorosłej to 1000-2000 IU).
Unikajmy upałów i przebywania na słońcu w godzinach 11-16, ale poza tym korzystajmy jak najwięcej z naturalnego światła. Starajmy się przy nim czytać i pracować, a jeśli możemy, regularnie przebywajmy w nim przez 15-20 minut w godzinach porannych.
Warto szczególnie zadbać o taki czas na świeżym powietrzu, jeśli pracujemy w klimatyzowanych pomieszczeniach, z przewagą sztucznego oświetlenia.

W zdrowym ciele zdrowy duch
Nie jest proste włączyć regularne treningi w zabiegane życie, dlatego warto na początku postawić sobie poprzeczkę bardzo nisko i wprowadzić w rutynę taką formę ruchu, która najbardziej nam odpowiada: taniec, energiczne spacery albo prostą poranną gimnastykę. Sprawdźmy też, czy nie możemy zrezygnować z przemieszczania się samochodem na rzecz roweru albo pieszej wycieczki – wiosną i latem to wspaniała okazja do ruchu.

Dieta
Zbilansowana, dopasowana od naszych indywidualnych potrzeb dieta jest kluczowa dla naszego zdrowia. Latem jedzmy jak najwięcej świeżych, sezonowych warzyw. Jeśli możemy, ograniczmy spożycie mięsa (wg piramidy żywienia wystarczy spożywać je raz w tygodniu, albo rzadziej).

Witaminy i suplementy
Uzupełniające dietę suplementy bogate w witaminy i inne składniki aktywne niezbędne jesienią i zimą (np. wspierającą naturalną odporność witaminę C i D)warto zacząć stosować już pod koniec szkolnych wakacji, a więc w drugiej połowie sierpnia. Pamiętajmy, że dopiero po 3 miesiącach regularnego spożywania odczujemy różnicę.

Obserwujmy się!
Tak łatwo to powiedzieć… Nie każdy ma w zwyczaju prowadzić dziennik, ale to bardzo dobra praktyka. Wystarczy codziennie notować w kalendarzu, ile tego dnia spaliśmy, co zjedliśmy, jak się czuliśmy, czy coś nas bolało, odnotowywać reakcje organizmu. Z takich zwięzłych notatek możemy później wyciągnąć sporo informacji na temat naszego stanu zdrowia – często pomijamy sygnały dawane nam przez ciało (np. częste bóle głowy), a te mogą sugerować nam najrozmaitsze problemy, bez których jakość naszego życia mogłaby być nieporównywanie lepsza.